Kiedy pasiaste nogi robią dla siebie kanapki, trzeba zabrać się za robotę i walczyć o kawałek szyneczki tudzież innej wędliny, czyli produkty deficytowe, bo zakazane :D Trzeba zapomnieć, że kolacja była przed chwilą, że była o dziwo dość syta, trzeba działać! Tu chodzi o honor. Że ja nie dam rady? Ja? Może Maniek by nie dał rady, ale nie ja, biała, słodka, pluszowa kuleczka :P Zastosuję różne techniki negocjacyjne: paczaizm, obłapywacz nożny, wyskok i takie tam różne tajemne sztuki.

No to daje!

img_8924

img_8920

img_8917img_8914img_8913img_8911img_8923

img_8915img_8921

No i kto jeśli nie ja ;) Dałam radę! Pycha! Tylko dlaczego tak mało :P

img_8912