„Soft kitty, warm kitty,
Little ball of fur.
Happy kitty, sleepy kitty,
Purr, purr, purr.”
Znacie taką piosenkę? Sheldon Cooper Wam powie, że to najlepsza kołysanka na świecie ;) Ja Wam za to powiem, że szczęśliwy dom, w którym koty śpią :D
Tak naprawdę śpiące zwierzę jest bezbronne, więc w naturalnym środowisku, to ja bym nie spał z brzuszkiem do góry na kamyszku, chodniku, ławce. Po co ryzykować. Lepiej się na drzemkę schować. No, ale jak czujemy się bezpieczne i szczęśliwe, to co będziemy sobie żałować. Śpimy wtedy nawet kopytkami do góry, w miejscu najbardziej widocznym, żeby wrecz nas podziwiano i oddawano nam cześć. Cóż jest piękniejszego niż my koty śniące sny o chrupkach i takich tam? No nic. No może nie śpiące koty jeszcze i małe kotki i koty bawiące się i koty tak w ogóle i w każdym momencie :D Mało tego myślę, że ten nasz senny spokój udziela się i Wam człowiekom. Nawet, jak nas nie widzicie, to myśl, że śpimy sobie spokojnie, gdzieś tam w pokoju obok, na fotelu napawa Was spokojem i poczuciem bezpieczeństwa. Taki bonus z kotem w pakiecie ;)
Jako, że większość życia przesypiamy, ponoć nawet 2/3, więc możecie się napaczyć na kociośpiochy do woli. Ja zaserwuje Wam sen w naszym wykonaniu. Głównie jednak w wykonaniu Marcelki, ona przesypia 7/8 życia, wstaje głównie na chrupy :P Ja muszę więcej czuwać, mam dużo roboty w domu, beze mnie człowieki by nie dały rady!
No to dobranoc….
Ja mogę spać do woli, no ale ty wstawaj! Nie śpij. Kolacja sama się głodnemu kotku nie nałoży! No wstawaaaaaaj!




























