Hej to ja! Marcelka. Pozdrawiam z szafy, jak prawdziwa szafiarka :D Bedę czasem blogować o tym, co się teraz nosi z kotem i inne takie wyznania zakupoholiczki ;)
Maniek pozwolił mi napisać coś na blogu, tylko chciał za to 10 chrupek :( Dałam radę i czuję się nawet chudsza dzięki temu o jakieś 5 gram. Postanowiłam, że raz na miesiąc będę pokazywać, co moje zakupowe researcherki (Agnieszka, Kasia i Ania) napotkały przy okazji spacerowania po sklepach. Tym razem trochę znalezisk z maja i czerwca. Pochwalcie się pod postem na facebooku, co już macie i co jeszcze wypaczyłyście :)
W empiku można kupić kartki rozkładane, aby życzyć komuś wszystkiego najkociejszego ;)
W H&M sporo kocich dodatków do domu.
Brzuszek ma wybitnie mańkowy :P
Co do misieczek istniało podejrzenie, że są króliczkowe, no ale te uszy nie wyglądają na królicze :P
Biedronka chyba jeszcze w maju miała koty do jedzenia :P
W Piotrze i Pawle można zjeść koty długie dość :D
W home & you nigdy nie brakuje kotów ;)
Na lato w sam raz, bo w białym, słonecznoodpornym, marcelkowym kolorze czapka z CROPP :)
W H&M ubrania w koty też się oczywiście znalazły.
Najwięcej kociego wizerunku dziewczyny znalazły w Reserved. Niestety sporo Mańków :P
Te spodnie mamy już w domu, gotowe do zakłaczania :P
Taka druga ja pilnuje już pasty do zębów. Kupiona w… nie pamiętam jakim sklepie, ale jest marki Koziol.
Kot nawet siedział na stacji beznyznowej BP ;)
U nas ostatnio pojawiły się chyba tylko dwa kocie elementy w domu, a jak tam u Was? Ile? Ile? Ile? :D


















