Człowieki mają jakieś dziwne powiedzenie, że nie powinno się kupować kota w worku, bo to w ciemno tak. Dziwne. Przecież ja jestem ciemny i jestem czaderski, fajny, spoko, najlepszy, boski i wcale nie jakiś mały :P
Nawet bym rzekł, że kupowanie w jasno (patrz takie białe Marcelki) jest ryzykowne. Nigdy nie wiesz, co dostaniesz w pakiecie. Może na przykład mokre prześcieradła… Yyyy porzucę ten mokry temat :>
No więc powiem Wam, że co miesiąc dostajemy Kota w worku. Serio. I ja nie widzę w nim żadnego zagrożenia. Nawet wręcz przeciwnie.
Zostaliśmy ambasadorami projektu KOT W WORKU. Co oznacza, że testujemy, badamy, używamy, rozpakowujemy, obgryzamy, smakujemy i dzielimy się z człowiekami zawartością tegoż worka. Teraz uważajcie! Będzie najlepsze. Worek jest pudełkiem! Wyobrażacie sobie? PUDEŁKIEM! Na dodatek, z racji ciężkiej pracy z rozpakowywaniem, nagradzani jesteśmy odpowiednią zapłatą, żywnościową :P Na ogół żywność czeka już w środku pudełka. Myślę, że takie warunki wynegocjowała Marcelka z Dominiką – autorką projektu ;) Dominika pewno nawet nie jest tego świadoma :D Także wiecie, wszyscy Kotoworkowicze, jeśli w pudełku są chrupki, to dzięki Marceli, na bank :)
Nie będę się za dużo rozpisywał, bo gadułą nie jestem. Zobaczcie sami, że warto Kota w worku zasmakować samemu, albo sprezentować znajomej Kociarze. Jeśli nie co miesiąć, to chociaż raz na jakiś czas, bo jest taki sprytny, że ucieszy i Was i Wasze koty :) Jeśli lubisz niespodzianki, to KOT W WORKU jest dla Ciebie ;)
TUTAJ można zamówić i poczytać, na czym dokładnie workoPUDEŁKA polegają. Zaglądnijcie też do Kota w worku na Facebook’u.
Dobra tam, nie gadamy, a paczymy! :D
To było powitanie z pierwszym Kotem w worku ;)
Do pudełka można dobierać się zębami.
Dobrze się na nim rozmyśla…
Same najprawdziwsze prawdy są na nim, albo w nim wypisane ;)

Zaglądanie do środka jednak, to jest to, co tygrysy lubią najbardziej!










Niby nie worek, ale czasem worek się zdarza w środku :D
Całe pudełko czerwcowe wyglądało na przykład tak:
Taki był kawałek zawartości pierwszego pudełka:
Zawsze jest coś dla człowieków, niech też mają! :)
Szkoda na tych mądrych słowach postawić kubek :P
Odrobina przyjemności…
Czasem jakieś okazje ;)
Kociary mogą być zadowolone, jak w pudełku znajdzie się jakiś drobiazg od Manemis :)
Kocie gadżety… mmmmm :)
Szkoda używać :D
O kotorysunkach postaramy się napisać osobno, bo to piękna sprawa ;)
Jednak, nie będziemy ukrywać… Pudełka są najważniejsze!! :D
Taka sugestia: Kota w worku trzeba zamówić chociaż tyle razy, ile kotów w domu, bo po co Wam pudełkowe konflikty :D
– Maniek! Pacze, że masz jakąś puszkę… Wymienimy się na pudełka??
– Marcela, zapomnij :>
Jeszcze coś do pooglądania :)




















